niedziela, 31 sierpnia 2014

Ulubieńcy miesiąca -> SIERPIEŃ

Dzisiaj mamy ostatni dzień sierpnia i posty w stylu ,,ulubieńcy miesiąca'' ruszyły pełną parą. Ja również nie pozostaje bierna i chciałabym przedstawić moich kilku ulubieńców. Mam nadzieję, że tego typu posty zostaną tu na dłużej i spodobają się również i Wam. Ja osobiście je uwielbiam (szczególnie filmiki na youtubie)! :)

1. Pomadki Golden Rose Velvet Matte
Brawo, brawo i jeszcze raz brawo za stworzenie tak wspaniałych matowych pomadek. Ja mam na razie dwa odcienie 13 i 15. Bardzo długo utrzymują się na ustach, dają świetny kolor i stanowią ukoronowanie naszego makijażu. Kupiłam je w drogerii za niecałe 10zł/szt, więc jest to naprawdę mało za takie cuda :)
 

(13 po lewej - mój faworyt i piękna czerwień po prawej -> 15)
 
2. Aplikacja na telefon - Water Your Body
Aplikacja jest ze mną od 10 sierpnia i z pewnością będzie w moim telefonie baaardzo długo :) Fajnie przypomina o bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie piciu wody w ciągu dnia. Nasz organizm potrzebuje wody, a my zwyczajnie o tym zapominamy. Aplikacja oblicza potrzebną jej ilość na podstawie wagi. Dźwięk tej ,,przypominajki'' jest naprawdę zabawny. Imituje on wlewanie wody do szklanki i już nie raz wystraszył niejedną osobę znajdującą się blisko mnie :)
 


3. Żel pod prysznic z Avonu
Avon Senses Awakening Citrus Zing
 Pierwszym jego plusem jest to, że nie wysusza skóry, drugim, że pięknie pachnie, trzecim, że dla mnie idealnie pasuje do lata. Idealnie orzeźwiał moje ciało po każdym treningu czy męczącym dniu. No i nie zapomnę o czwartym plusie, bardzo istotnym - CENA! Za 250ml w katalogu widniała cena jedynie 3,99zł.
 
 
4. Kolejna dobra rzecz z Avonu. Konturówki do oczu.
 Ja mam na razie dwie - wodoodporną perłową (idealnie sprawdza się na linii wodnej, długo się utrzymuje, fajnie rozświetla oko) i ,,Brown Sugar'' (ciekawy, mocny brązowy odcień połączony z małymi drobinkami, fajnie zastępuje tradycyjną czarną kreskę na oku zrobioną zwykłym eyelinerem)
 
 
5. Szczoteczka soniczna Violife SLIMSONIC


Szczoteczka soniczna SLIMSONIC emituje 22 000 drgań na minutę, dzięki którym usuwa płytkę nazębną skuteczniej niż zwykłe szczoteczki. Szczoteczka SLIMSONIC ze względu na swoje niewielkie rozmiary idealnie nadaje się do stosowania w podróży. Bez najmniejszego problemu zmieści się w każdej torebce. Wyróżnia się unikalnym wyglądem i kolorami obudowy, dzięki którym jej stosowanie staje się prawdziwą przyjemnością. Dostępnych jest ponad 10 różnych wzorów, z których każdy wybierze coś dla siebie. Szczoteczka jest zasilana za pomocą zwykłej baterii AAA, dzięki czemu można jej używać w każdym miejscu i czasie. Zachowanie odpowiedniej higieny zapewnia stale biały uśmiech oraz świeży oddech, co pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie oraz komfort życia.
 
Pierwszy raz miałam okazję używać szczoteczki sonicznej i powiem szczerze, że jestem mile zaskoczona. Z jednej strony szczoteczka jak szczoteczka - robi to co powinna. Dobrze czyści zęby, nie podrażnia dziąseł (mimo, że mam dosyć wrażliwe), wszystko idzie bardzo szybko, dzięki drganiom.
 
Zaskoczeniem jest wygląd. Piękny, intensywny zielony kolor z uroczymi kropeczkami super trafił w moje gusta. Szczoteczkę możemy wrzucić do torebki, plecaka, gdzie tylko chcemy. Etui jest naprawdę ekstra!
Porównując do elektrycznej szczoteczki Oral B jedynym minusem jest to, że razem ze szczoteczką drga cała ręka, a nie tylko końcówka. Mimo wszystko jest dla mnie gadżetem miesiąca! Czuję, że będzie nieodłącznym elementem mojej torebki :)
 
Możecie ją kupić tutaj -> http://sklep.arsdental.pl (facebook) za 75zł
Do wyboru jest naprawdę wiele rodzajów etui.
 
 
 

 
 
 

11 komentarzy :

  1. ładne rzeczy, szczoteczka jest super

    http://iamemilia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. pomadki już mi wpadły w oko, ich kolory <3

    _________________
    a u mnie? dwa świeżutkie weekendowe posty:)

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te pomadki z Golden Rose! dokładnie te kolory można u mnie wygrać w rozdaniu na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam zielonego pojęcia że Golden Rose produkuje też szminki.
    Na pewno zaopatrzę się w nie jedną :)

    www.in--my-mind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana w jakiej drogerii kupiłaś te pomadki? Uwielbiam matowe kolorki!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chleję dziennie tyle wody, że powinni mi zrobić aplikację NIE PIJ ;P Ale tak serio, fajna apka, jeśli ktoś nie za specjalnie za wodą przepada lub nie pamięta o piciu.

    OdpowiedzUsuń
  7. zapach Avon Senses Awakening Citrus Zing jest śliczny

    OdpowiedzUsuń
  8. muszę chyba sama w końcu zainwestować w pomadki z GR :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama chętnie wypróbuję tej aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  10. sama chyba wypróbuje tę aplikację <3
    ZAPRASZAM DO MNIE : http://gulmi-fashion.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń