sobota, 29 sierpnia 2015

Recenzja: Kompleksowy krem CC łagodząco - nawilżający 8 w 1 Eveline

Kremy CC to kolejna alternatywa dla cięższych podkładów. Kompleksowy krem CC łagodząco-nawilżający Eveline przeznaczony jest do pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej, ze skłonnością do rumienia i zaczerwienień. 

Jak sprawdził się u mnie?




Produkt zaciekawił mnie od samego początku. Miałam przed oczami obraz pięknej, nawilżonej i jednolitej cery. Producent zapewnia nas, ze kosmetyk złagodzi wypieki, zmniejszy zaczerwienienia, wzmocni naczynia krwionośne czy skoryguje niedoskonałości. Tych zagwarantowań jest aż 8, w końcu to produkt 8w1 ;) 
Ale czy na pewno?


Zielonkawy kolor produktu wzbudził moje zaufanie. W końcu kosmetyki o zielonym zabarwieniu redukują zaczerwienienia, więc byłam prawie pewna, ze krem CC mnie nie zawiedzie.
Bardzo się myliłam.

Z początku odrzucił mnie zapach. Nie jest zbyt przyjemny, a po nałożeniu na skórę dosyć długo się utrzymuje. Oczywiście jest to kwestia subiektywna, więc pomyślałam, że postaram się to zignorować. 


Po wklepaniu produktu na twarz byłam zachwycona. Jak się później okazało - tylko na chwilę. 
Zadowolona, że moja cera nie jest czerwona, wszystkie niedoskonałości zostały zakryte, wyszłam na miasto. Spacerowałam sobie z mamą, która po chwili oznajmiła mi, że mam jakieś czerwone kreski na twarzy. Wystraszyłam się. Nie wiedziałam skąd one się wzięły.


Znalazłam winowajcę tej całej sytuacji! 

W celu zobrazowania Wam całej barwy kolorów jaką zapewnia nam produkt umieściłam go na białek kartce. Wklepałam go lekko i przejechałam dwa razy palcem tworząc wielki X (ciekawe czemu...). Sami widzicie co się stało. Pojawiły się kreski o różnym zabarwieniu, głównie czerwone, pomarańczowe czy żółte. 

Wklepywanie produktu totalnie się nie sprawdzi biorąc pod uwagę ryzyko, że gdy ktoś nas dotknie w twarz będzie miał czerwoną rękę. My będziemy wyglądały jak indianki. Mało zabawne ;)

Próbowałam to rozsmarować. Efekt był nieciekawy. Produkt przyjął bardzo ciemną barwę, a niedoskonałości zostały odkryte i wystawione na światło dzienne. Nie tego oczekiwałam.


Niestety to największy bubel, jaki kiedykolwiek mi się przytrafił. Nigdy nie byłam tak mocno rozczarowana. Widziałam nowe opakowanie tego produktu, może coś w nim poprawili? 


Dajcie znać co było Waszym największym bublem i jakie kremy CC polecacie :)
Miłej soboty! 

7 komentarzy :

  1. U mnie również się nie sprawdził. Bardzo słaby kosmetyk :( Niestety, marka Eveline ma wiele perełek, ale i sporo bubli :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooooo, a fajnie się zapowiadał. Jak zobaczyłam, że ma zielony kolor byłam bardzo zaciekawiona, ale już nie jestem. Mam krem CC z Eveline, ale wersję Diamond & 24k golds - bardzo lubię i polecam ;) Krycie delikatne, no ale to nie podkład, więc nie ma się co dziwić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tym kremie już kiedyś, że to właśnie bubel :(

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nie przepadam za kremami BB i CC i to duży mój błąd, ale wolę podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to słabo strasznie, a zapowiadał się tak fajnym produktem, u mnie najlepiej sprawdzają się podkłady, BB i CC w ogóle nic nie dają.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny kremik chociaż nigdy o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  7. Spróbuj wersję białą kremu CC od Eveline! :) Miałam najpierw ją i strasznie mnie zachwyciła. Naprawdę nieco redukowała zaczerwieniania i była świetną bazą pod podkład. Później kupiłam tę zieloną i... straszne rozczarowanie. Nieładne plamy, strasznie przetłuszczała się skóra... dorzuciłam go na bok.

    OdpowiedzUsuń