niedziela, 8 listopada 2015

Recenzja: Maska do włosów farbowanych (ciemnych) Pilomax

 Dawno mnie tu nie było, ale pisanie na siłę nie ma żadnego sensu. 
Problemy zdrowotne dają się we znaki, pogoda nie nastraja pozytywnie, ale nie dajmy się! :) Czas najwyższy docenić to co daje nam los :) 

Przychodzę do Was z recenzją maski do włosów farbowanych, chociaż muszę się przyznać, że włosów nigdy nie farbowałam. Jesteście ciekawi? Zapraszam do dalszego czytania! :)  


Maskę znalazłam w zgrabnym pudełeczku tuż koło innych produktów tj. szampon regenerujący, regenerująca odżywka bez spłukiwania, pielęgnujący szampon i pielęgnująca odżywka. Bałam się testować od razu wszystkiego na raz, więc sięgnęłam tylko po jeden produkt. Pozytywne opinie na wizażu wzbudziły moje zainteresowanie. 


Skład: aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, coffea arabica seed extract, panthenol, phenoxyethanol, dmdm hydantoin, hydrolyzed keratin, glycerin, equisetum arvense leaf extract, lawsonia inermis extract, sodium benzoate, potassium sorbate, benzyl alcohol, ethylhexylglycerin

Skład jest naprawdę niezły. Kosmetyk nie zawiera parabenów. W jego składzie znajdziemy natomiast keratynę, kawę, skrzyp polny i hennę. 
Producent gwarantuje nam odżywienie, wygładzenie i lśniący kolor. 

Konsystencja i zapachMaska jest dosyć gęsta, nie wygląda zbyt ładnie, ale najważniejsze jest przecież działanie ;) Czuć w niej intensywny zapach kawy, który jej przeciwników może niestety odstraszyć. Na szczęście lubię kawę, chociaż zapach nie chwycił mnie za serce. 

Pojemność: 70ml (dostępny również w większym opakowaniu)

Sposób użycia: Po umyciu włosów maskę Regeneracja krok 2. wmasuj we włosy i skórę głowy (ok. 1 łyżki na średniej długości włosy). Pozostaw ją na około 10 minut, a następnie spłucz.


Moja ocena: Niestety mimo dobrych opinii na wizażu, fajnego składu, muszę z przykrością stwierdzić, że produkt kompletnie mi się nie sprawdził. Nie zauważyłam poprawy stanu moich włosów. Włosy były suche, ciężko się rozczesywały, a żeby poprawić jej działanie musiałam dodawać do niej maski z Kallosa.
 Trzymałam ją na włosach według zaleceń producenta 10 minut, a nawet około 30-40 i kompletnie nic. Starczyła mi na kilka użyć i z praktycznie pustym opakowaniem rozstała się ze mną, zostawiając po sobie jedynie straszne rozczarowanie. Nie liczyłam na lśniący kolor, ale oczekiwałam chociaż odżywienia i wygładzenia moich naturalnych włosów.

Produkty Pilomax raz zachwycają, raz zawodzą. Dajcie znać jakie Wy macie doświadczenia z produktami tej marki. Mam nadzieję, że kolejnym razem mnie nie zawiedzie.

Do następnego! :)

15 komentarzy :

  1. Miałam kilka opakowań tej maski, bo dostałam ją kilkukrotnie na spotkaniach blogerskich i niestety też mnie nie powaliła. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że w internecie około 90% opinii to pozytywy...

      Usuń
  2. miałam i ja ! nic a nic nie pomogło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podniosłaś mnie na duchu! :D Już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak :D

      Usuń
  3. A ja uwielbiam tę maskę i u mnie zdecydowanie się sprawdziła :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie:
    www.meduzencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. do włosów farbowanych, to nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam, ale ja mam swojego ulubieńca, więc nie zmieniam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam, ale warto wiedzieć, że słaby produkt, tym bardziej, że cały czas szukam dobrej odżywki do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie również nie pomogła. Mam swoja sprawdzoną i już teraz nie zmieniam :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. może się nie sprawdził przez keratynę? Może aktualnie uzwasz tez kallosa tory ja ma i dodatkowosobie wlosy przeproteinowalas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam objaw przeproteinowania włosów także myślę, że nie w tym rzecz:) Używałam wtedy maski mlecznej z Kallosa, która nie ma w składzie keratyny, więc kolejna opcja odpada.

      Usuń
  9. Dzięki za post. Ja wlasnie szukam jakies maski do włosów i tez nie moge znalezc odpowiedniej.

    www.ilonastejbach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. P.S. Zmieniłam nazwę bloga: lamia-riae.blogspot.com
    Mam nadzieję, że bez problemu uda się Tobie do mnie trafić, ponieważ zmiana nazw robi czasami nie lada zamętu :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy o niej nie słyszałam, bo w sumie mam swoją ulubioną i sprawdzoną dlatego zostaję przy niej ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. o to szkoda, bo własnie tez czytałam o niej wiele pozytywnych opinii. teraz już wiem ze po nią nie sięgne

    OdpowiedzUsuń