sobota, 24 września 2016

Bielenda - CARBO DETOX - Oczyszczające maski węglowe do twarzy

 Każda kobieta musi znaleźć czas dla siebie. 
Obojętnie czy to będzie wieczór z ulubioną książką, godzina porządnego treningu 
czy 15 minut z kawą i maseczką do twarzy.  
Ważne, aby znaleźć te kilka chwil na relaks. 
(Tak, trening to też relaks.. :D)

Bielenda Carbo Detox to nowa seria maseczek oczyszczających do twarzy. Ale uwaga! Nie byle jakich maseczek... ;)



Linia oczyszczających maseczek węglowych do twarzy przeznaczona jest do różnych typów cer: cery mieszanej i tłustej, cery suchej i wrażliwej oraz cery dojrzałej. 
Każda ma pojemność 8g, a ich cena to około 2zł. 
Ja kupiłam swoje na promocji w Drogerii Jawa za 1,35 zł / sztukę. 

Węgiel znany jest ze swoich dobrych właściwości. W kosmetyce działa przede wszystkim antybakteryjnie i oczyszczające. Popularny jest również w wybielaniu zębów, chociaż ten sposób odrobinę mnie przeraża ;) Działa jak magnez: przyciąga i wchłania toksyny, martwy naskórek, nadmiar sebum oraz inne zanieczyszczenia z powierzchni oraz głębszych warstw skóry.

1. Oczyszczająca maska węglowa do skóry mieszanej i tłustej (zielona)
 Najważniejszymi składnikami są aktywny węgiel i glinka zielona. Pewnie nie jedna z Was używała maski do twarzy z użyciem tego drugiego. 
 Glinka zielona posiada silne właściwości ściągające, dezynfekujące i gojące. Skutecznie wchłania szkodliwe bakterie i toksyny z powierzchni  skóry, oczyszcza i zamyka pory, zmniejsza wydzielanie sebum, wzmacnia  i rozświetla skórę. Bogata w makro i mikroelementy, działa regenerująco i odżywczo na skórę, dostarczając jej całe bogactwo pierwiastków.

2. Oczyszczająca maska węglowa do skóry suchej i wrażliwej (niebieska)
Najważniejszymi składnikami są aktywny węgiel i alga chlorella. Myślę, że w tym wypadku algi również są Wam znane jako częsty składnik maseczek nawilżających. 
 Algi oczyszczają skórę z toksyn, pobudzają mikrokrążenie, stymulują syntezę kolagenu i elastyny, odnawiają komórki skóry, poprawiają koloryt cery, redukują zaczerwienia, intensywnie nawilżają i odżywiają skórę.

3. Oczyszczająca masakra węglowa do skóry dojrzałej (fioletowa)
Najważniejszymi składnikami są aktywny węgiel i czerwone winogrona. Przyznam szczerze, że nie mam doświadczenia w maskach przeciwzmarszczkowych i bardzo rzadko po takie sięgam. Niemniej jednak czas nie jest łaskawy dla nikogo i prędzej czy później i mnie to będzie dotyczyło :) Póki co dają o sobie znać niewielkie zmarszczki mimiczne.
Czerwone winogrona to bogate źródło naturalnych polifenoli, wykazują unikatowe, silne działanie antyrodnikowe, chronią skórę przed zbyt wczesnym starzeniem się i agresją zanieczyszczonego środowiska. Napinają, detoksykują i łagodzą podrażnienia. W winogronach można znaleźć miedź, chrom i cynk – pierwiastki, które wpływają na elastyczność skóry. Z kolei zawarty w nich potas decyduje o jej jędrności, a mangan i żelazo nadają cerze ładny, zdrowy koloryt.


Maseczki wystarczy nałożyć na około 10-15 minut na oczyszczoną skórę twarzy, aby cieszyć się gładkością i świeżością naszej cery. 
Z przyjemnością Wam zdradzę, że wariant z glinką zieloną bardzo przypadł mi do gustu, a jedynym jej mankamentem okazała się brudna umywalka :D  No, ale 5 minut sprzątania i po sprawie, prawda?

Przejdźmy do mojej opinii... 
+ Po pierwsze maska wspaniale pachnie! Jej zapach odurzył mnie przy samym otwarciu opakowania, a dzięki temu jej nakładanie okazało się czystą przyjemnością. Warto tu również podkreślić, że do otwierania nie musimy się wspomagać się żadnymi nożyczkami.
+ Kolor jest prawdziwie czarny i nie przeraźcie się, gdy spojrzycie w lustro ;)
+ Całe opakowanie wystarcza na grubą warstwę na twarzy.
+ Bardzo szybko poczułam, że maska zastyga, jednocześnie zmieniając kolor na grafitowy. Czasami maski tak długo zastygają, że z 10-15 minut robi się 30 :( 
+ Po użyciu skóra rzeczywiście była oczyszczona i gładka jak obiecuje producent. Myślę, że jej regularne stosowanie przy odpowiedniej codziennej pielęgnacji może poprawić stan naszej cery.
+ Moja skóra domaga się kolejnego opakowania!


Dajcie znać czy używałyście którejś z nich? A może macie jakieś inne maski do polecenia? 
Czekam na relacje! :)

15 komentarzy :

  1. już o nich trochę słyszałam i jestem bardzo ciekawa, więc jak je spotkam na swojej drodze to na pewno kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Myślę, że maski przypadną Ci do gustu :)

      Usuń
  3. ja jeszcze ich nie próbowałam , ale kocham wszystko co z Bielendy :)
    http://stylishfashionbylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nie mogę ich nigdzie dorwać ;( buuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo to szkoda. U mnie jest ich naprawdę sporo :)

      Usuń
  5. Jestem ich strasznie ciekawa. Co jakiś czas robię sobie jakąś maskę na twarz. To super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak spotkam tą z zieloną glinką to z pewnością kupię ;)

    ---------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Czuję, że pierwsza sprawdziłaby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że pierwsza sprawdziłaby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. koneicznie musze przetestowac ! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo zachcająco wyglądają te maseczki, chciałabym je wypróbować, tym bardziej, że w okresie jesiennym przyda się dodatkowe nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam o nich, ale muszę przetestować! :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie u mnie w linki w najnowszym poście, będę Ci bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń